Wybrałem jak zwykle w niedzielę REST. I to nie z braku czasu, lecz ze zmęczenia całotygoniowego. Za bardzo zaabsorbowany jestem tym planem żywieniowym, jakoś idzie. Może nie idealnie, ale mimo wszystko jestem z siebie dumny. Ani grama cukru do herbaty, słodkiego...
Dziś już trochę późno, ale postaram w się w tygodniu napisać coś bardziej dokładnie o moim "Nutrition Plan".
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz