wtorek, 25 stycznia 2011
Dzień 22 - Chest & Back, AB Ripper X
Oj było ciężko, momentami już mi się nie chciało. Walczyłem jednak do końca, było warto. Drążek zaliczam ostatnio trochę za szybko, maksymalnie wykonując 16-17 powtórzeń. Sądzę jednak, że jeżeli wykonałbym to wolniej, skończył bym na góra 10 sztukach. Z drugiej strony przekłada się to na spadek formy przed następnym ćwiczeniem. W świadomości miałem Insane ABS (zamiennik AB Rippera, program Insanity), przy którym jęczałem jak dziecko: "Nie, już nie mogę...!". Po paru razach wiedzę jednak, że efektywność tego ćwiczenia jest znacznie większa...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

U mnie najtrudniej jest z motywacją.
OdpowiedzUsuńW sumie to moje drugie podejście - za pierwszym razem spadło 10kg i było bez diety. Teraz ostatnie czasy się ostro zapuściłem i na wakacje dla dziewczyny chce dobrze wyglądać ale nie wiem czy to będzie wystarczająca motywacja an te 90 dni :D
Motywacja to odwieczny problem, przy takiej ilości dni. Moje to już czwarte podejście i nadal walczę z tym problemem. Z doświadczenia mogę ci zasugerować parę spraw:
OdpowiedzUsuń1. Zaczynaj ćwiczenia lekko wypoczęty (u mnie to ciężko osiągnąć)
2. Dieta - jedz regularnie i maksymalnie o 18.30-19.00. Późniejsze jedzenie na bank ci się odłoży. Jedz dużo białka (białka z jajek, chude sery i mleko, gotowane mięso). Zero cukru, zupełne zero. Nie truj się czasem produktami light (wszędzie aspartam, czyli legalny domestos w jedzeniu).
3. Suplementacja - białko w proszku (dla sportowców). Zawiera dużo różnego rodzaju białka plus witaminy i inne potrzebne elementy do regeneracji. Wspomaga budowę mięśni jak i spalanie tkanki tłuszczowej.
To dość ważne, jeżeli popalisz sobie mięśnie, będziesz się czuł odwiecznie zmęczony i będzie ci na bank brakować motywacji (z powodu braku sił).
Z wypoczętym organizmem nawet bez motywacji dasz radę.
Rób sobie zdjęcia z postępu prac, też motywują.
Nie zapominaj o napoju izotonicznym po treningu, obowiązkowo (dawka witamin i innych mikroelementów).
OdpowiedzUsuń