niedziela, 6 lutego 2011

Dzień 34 - Kempo X*

Kempo można śmiało sobie odstawić i wybrać Pure Cardio. Kiedyś na Kempo strasznie się pociłem, mówiąc, ale wysiłek... Na szczęście to było kiedyś. W tej chwili TO mogę nazwać wysiłkiem, gdy czujesz, że twoją koszulka jest totalnie przyklejona do ciała, a po zetknięciu nóg z matą, pozostają dość mokre i rozległe ślady.
O dziwo, rozgrzewkę (dobre 10 minut na masakrycznej szybkości) zaliczyłem bez problemu. Po tym mówię "O fajnie!, forma jest". Mój entuzjazm trwał jak zwykle do magicznych 12 minut od końca. Od tej chwili zaczęły się schody, a dokładnie częste przerwy. Nie dało się tego uniknąć.
Pomimo, że Instanity stawia na małe przerwy i szybkość, przekonuje mnie bardziej ten program (choć P90X nie odstawię, ze względu na ćwiczenia siłowe). Część ludzi (w programie) oczywiście zaliczyła ten "projekt" wcześniej, ale pomimo to robią sobie w trakcie programu dłuższe przerwy. I to jest w tym fajne, a nie to co nasze roboty w P90X, szczególnie Dreya Weber. Pamiętam jak dziś, to chyba w trzeciej fazie wybiegała przed szereg, co mnie strasznie denerwowało.

* - Pure Cardio (Insanity)

2 komentarze:

  1. Ja właśnie zakończyłem 10 dzień insane ABS. W sumie po tych ćwiczeniach aż tak bardzo nie czuje mięśni brzucha, bardziej jechało po ab ripper X i chyba pozostanę przy nim. Brzuch mi spadł i jest w miarę płaski ale i tak jestem szeroki i boczki nic się nie ruszyły. Siła poszła w górę co czuje po ciężarach ale jeszcze nie tak bardzo żebym mógł się podciągnąć ale myślę że po tych 90 dniach będzie to możliwe. Waga pozostała ta sama ale widoczny jest przyrost mięśni szczególnie barki, ręce i klata. Napoje izotoniczne zdały egzamin i siła powróciła :) jeszcze 80 dni i uważam że będzie dobrze. Tylko te ćwiczenia cardio muszę bardziej intensywnie choć jest ciężko bo mam panele na podłodze i ślizgam się w butach jak na lodowisku i zrobienie pozycji do pompek graniczy z cudem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku z Insane ABS też miałem ten problem, ale jeżeli nauczysz się utrzymywać brzuch, czyli tzw. "contract the core", efekty czuć bardziej. Parę razy zastanawiałem się czy nie robić rippera i insanity. Kiedyś może spróbuje.
    Też ćwiczyłem na panelach, nie da się tego porządnie zrobić, musisz zainwestować w maty. Jedna paczka (4 maty, 1m2) to koszty od 39,99 do 49,99 (w moich okolicach Auchan, Tesco, Decathlon). Po paru miesiącach dokupiłem kolejną paczkę, teraz mam wielki prostokąt i jestem z tego bardzo zadowolony.
    A co do boczków, to będziemy się z nimi męczyć do samego końca, to najtrudniej zrzucić.

    OdpowiedzUsuń