Zdecydowanie wolę ten zestaw, niż Yogę. Dwie kluczowe rzeczy, praktycznie robię to samo, momentami trochę bardziej intensywnie i to w znacznie krótszym czasie. Jedno co muszę przyznać, to fakt, że nogi dostają w kość i to mocno (oczywiście pozytywnie). Taki tam Wall Squad to przy tym, Pan Pikuś. Nikt tutaj nie pędzi, ale spocić mimo wszystko się można...
* - zamiennie Cardio Recovery (Insanity)
czwartek, 3 lutego 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Mam takie pytanko odnośnie diety. Czy stosując te batoniki białkowe i zalecenia z guilda przyspieszył ci się metabolizm ??
OdpowiedzUsuńZdecydowanie tak, choć nie wiem czy to wina diety. Bardziej jednak stawiam na regularność posiłków, 6 razy dziennie (6:30 śniadanie, 9:30 snack, 12:30 obiad, 15:30 snack, 18:30 kolacja)
OdpowiedzUsuńKurde, nie wiem co się dzieje - nie mam kompletnie siły. Muszę coś pokombinować z ilością węglowodanów w diecie.
OdpowiedzUsuńMusisz dość poważnie pomyśleć o suplementacji, o ile takowej nie używasz. Wszystkich witamin i mikroelementów nie dostarczysz organizmowi w jedzeniu. Za duży to wysiłek dla nas, gdyby program trwał rok, to może. Nasz kurs jest jednak lekko przyspieszony.
OdpowiedzUsuńNapoje izotoniczne to praktycznie podstawa (po treningu i w ciągu dnia (ja na drugie śniadanie do jedzenia). W jedzeniu staraj się nie zapominać o owocach i warzywach.
W diecie być może stosujesz odpowiednią ilość węglowodanów, a np. twoje mięśnie są przepalone i odmawiają już posłuszeństwa. Postaw trochę na witaminy (np. napój izotoniczny, dużo tam tego).
Na mięśnie pomaga też glutamina (glutamina.pl)