Stwierdziłem, że szkoda mi tych 9 dni, to praktycznie dwa tygodnie ciężkiej pracy. Potraktuje to jako recovery. Fakt, że w tych dniach zacząłem odczuwać zmęczenie w nadgarstkach, kolanach i udzie. Widocznie taka kolej rzeczy, trzeba o tym zapomnieć i pracować dalej, nad tą wspaniałą formą.
Do jakich doszedłem wniosków. Straciłem dwa tygodnie, a więc zasłużyłem na karę - dwa tygodnie czystego Instanity, później powrót do gry (czyli start od 43 dnia P90X).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz