Wracam do gry, cztery dni do tyłu, ale ćwiczę dalej. Nie wiem jeszcze jak będę nadrabiał stracony czas, prawdopodobnie mój trening będzie nazywał się P94X.
Pompki i tricepsy, tutaj nawet water break nie jest potrzebny. Zrobiłem go całkiem sprawnie (do ideałów z TV brakuje jakiś 37%), pomimo dużej przerwy.
Testem dla mnie ponownie był AB Ripper, aby stwierdzić jak bardzo się zapuściłem. Jest OK, pierwsza zadyszka dopiero na wstecznym rowerku (po 7 razie), a Mason Twist zrobiony w całości.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Właśnie zakończyłem 20 dzień i czeka mnie recovery week - jak na razie mam +4kg na wadze ale sama masa mięśniowa, w pasie -1cm i wyraźnie poszerzyłem się w klacie i bicu, siłą się zwiększyła, insanity nie stwarza już większego problemu a ćwiczenia raczej są już monotonią niż wyzwaniem :) ab ripper X robię po 20 powtórzeń tylko z tego względu, że plecy mnie bolą przy większej ilości.
OdpowiedzUsuń