Kolejny dzień bez gadania Tony'ego, sprawdza się to rewelacyjnie. Już nawet ten zegar tak nie przeszkadza, byle tylko ON, zbędnie nie przegadywał programu. Niestety trzeba obserwować lub uważnie słuchać kończącej się muzyki, ale ogólnie nie jest źle.
Widzę, że drastycznie wzrosła koncentracja podczas ćwiczeń, co przekłada się na większe napięcie mięśni (efektywniejsze ćwiczenia). Dziś ćwiczenia wykonałem prawie wszystkie, jedynie RockStarHoops, zawsze odkąd pamiętam, sobie odpuszczam. Jakoś mi te podskoki "nie leżą", wykonuje w tym czasie podnoszenie kolan do góry, prawie to samo :)
Jutro pakujemy łapy, nie ma lipy!
środa, 7 marca 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz