piątek, 2 marca 2012

Dzień 4 - Yoga X

Dzisiaj krótko, powiem, że było ciężko. Ale to nie z powodu klocków do jogi czy dziwnych pozycji wojowników. Najzwyczajniej w świecie, krótka wizyta znajomych przerodziła się w żołądkową gorzką. Czyli nie było czasu na Tony'ego. W tej chwili organizm już nie pozwala. 
Nadrobię to kiedyś, obiecuję! Jutro są nogi, a więc nie odpuszczę...
Nadal jednak uważam jogę za ważny element całości, kiedyś myślałem inaczej, ale byłem w błędzie. Joga pozwala dość mocno zrelaksować mięśnie, przed następnymi sesjami. Uznam dzisiaj, że mięśnie dość już się wyluzowały i zrelaksowały ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz