Oj niełanie! Nie wybaczę ci, że nie ćwiczyłeś Jogi!, powiedziałby z pewnością Tony. Ale za to mam wymówkę, chcę spalić ten tłuszcz na brzuchu (jak najszybciej), a joga dzisiaj jest dla mnie trochę mało efektywna. Co robiłem, a mianowicie testowo odpaliłem program o nazwie RevAbs, z pierwszym dniem kursu (Total Strength Mercy Abs).
Uczucia co do tego programu mam mieszane, po jakiś 30 minutach załapałem, że się pocę. Wszystkie ćwiczenia z początku wydawały mi się mało efektywne, nie czułem tych mięśni, ale za to później najnormalniej w świecie je przerwałem. "Bençao Push Kick Sit-ups" mnie wykończyły...
Jutro już wracam do normalności (nogi).
piątek, 9 marca 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz