
Jak widać na załącznym obrazku, nie jest to pełen teoretycznie wymagalny zestaw do ćwiczeń. Dużo rzeczy da się zastąpić lub zrobić samemu.
1. Hantle - musicie mieć chociażby jedną parę (u mnie 2x5)
2. Guma - spełnia wiele funkcji. Po pierwsze skutecznie zastępuje drążek (sugerują ją jako alternatywę) oraz różnego rodzaju hantle. W zależności jak bardzo sobie skrócimy gumę (przydeptując ją) otrzymamy większe lub mniejsze obciążenie. Ważna rzecz, kolor gumy ma znaczenie. W moim przypadku niebieski należy do mocnieszych (większe obciążenie).
3. Taśma płócienna - koszt śmiesznie niski (góra 2zł). Wykorzystuje ją do mocowania gumy we framudze drzwi, aby usyskać substytut drążka do podciągania. Można kupić gotowe, ale każda lokalna pasmateria i 3 minuty zabawy przebiją każdą ofertę.
4. Push-up bars - bardzo fajna sprawda. Ułatwia robienie pąpek, nawet osobą, które do tej pory nie potrafiły zrobić chociażby jednej. Chodzi dokładnie o wasze ręce. Ktoś nie przyzwyczajony (tak jak Ja) ma na 100% za słabe ręce i nie potrafi utrzymać...
5. Klocki do Yogi - Po co kupować i szukać czegoś wyszukanego. Zamieniłem się w Adama Słodowego i przy pomocy taśmy klejącej i gąbek usztywniających paczkę podczas transportu (po jakimś sprzęcie chyba), stworzyłem je sam. Jak widać wyszły mi bardzo efektowne ;)
Ważna rzecz, której nie ma na zdjęciu - mata do ćwiczeń. O ile do Yogi wystarczy wam karmiata (pozostałości po młodzierzowych wypadach ze śpiworem), to do ćwiczeń polecam wam zakup składanej, bądź nie maty antypoślizgowej (jest dość gruba i wytrzymała). Podskakiwanie przez godzinę po panelach może cię wyprowadzić z równowagi, nie mówiąc już o sąsiadach. A mata ładnie wyciszy skoki i zamortyzuje twoje upadki...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz