piątek, 19 lutego 2010

Mój Sprzęt

Parę cięzki ładnych dni to już trwa, a nic nie napisałem jaki do tego potrzebny jest sprzęt. A bardziej jaki ja posiadam...
P90X Mój Sprzęt
Jak widać na załącznym obrazku, nie jest to pełen teoretycznie wymagalny zestaw do ćwiczeń. Dużo rzeczy da się zastąpić lub zrobić samemu.
1. Hantle - musicie mieć chociażby jedną parę (u mnie 2x5)
2. Guma - spełnia wiele funkcji. Po pierwsze skutecznie zastępuje drążek (sugerują ją jako alternatywę) oraz różnego rodzaju hantle. W zależności jak bardzo sobie skrócimy gumę (przydeptując ją) otrzymamy większe lub mniejsze obciążenie. Ważna rzecz, kolor gumy ma znaczenie. W moim przypadku niebieski należy do mocnieszych (większe obciążenie).
3. Taśma płócienna - koszt śmiesznie niski (góra 2zł). Wykorzystuje ją do mocowania gumy we framudze drzwi, aby usyskać substytut drążka do podciągania. Można kupić gotowe, ale każda lokalna pasmateria i 3 minuty zabawy przebiją każdą ofertę.
4. Push-up bars - bardzo fajna sprawda. Ułatwia robienie pąpek, nawet osobą, które do tej pory nie potrafiły zrobić chociażby jednej. Chodzi dokładnie o wasze ręce. Ktoś nie przyzwyczajony (tak jak Ja) ma na 100% za słabe ręce i nie potrafi utrzymać...
5. Klocki do Yogi - Po co kupować i szukać czegoś wyszukanego. Zamieniłem się w Adama Słodowego i przy pomocy taśmy klejącej i gąbek usztywniających paczkę podczas transportu (po jakimś sprzęcie chyba), stworzyłem je sam. Jak widać wyszły mi bardzo efektowne ;)

Ważna rzecz, której nie ma na zdjęciu - mata do ćwiczeń. O ile do Yogi wystarczy wam karmiata (pozostałości po młodzierzowych wypadach ze śpiworem), to do ćwiczeń polecam wam zakup składanej, bądź nie maty antypoślizgowej (jest dość gruba i wytrzymała). Podskakiwanie przez godzinę po panelach może cię wyprowadzić z równowagi, nie mówiąc już o sąsiadach. A mata ładnie wyciszy skoki i zamortyzuje twoje upadki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz