Legs & Back, Ab Ripper X
Mogę w dniu dzisiejszym z całą pewnościa przyznać, że nie było u mnie jakiejkolwiek formy fizycznej. Dzisiejsze ćwiczenia pomimo, że były momentami męczące, ogólnie mogę określić jako bardzo przyjemne. Dało się odczuć nabyte umiejętności, bardziej zdolności zdobyte podczas ostatnich czterech dni. Wszystkie "ewolucje" robiłem z przyjemnością i tak też powinno być u was. Wtorkowy kryzys, który mógł przekreślić moje dalsze ćwiczenia (a był to drugi dzień), odszedł w niepamięć. Wiem już, że będę to ciągnął kolejne 11 tygodni. No, to tyle o mnie. Ćwiczeń nie będę opisywał, przecież każdy wie, że są (nazwe to łagodniej) ekstra...
piątek, 19 lutego 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz