wtorek, 6 kwietnia 2010

Dzień 51 (pozostało 39) - 8 tydzień

Plyometrics
Zaszły zmiany, zupełnie tak jak w poprzednim tygodniu
1. Error - a bardziej to wina świąt
2. Chest, Shoulders, & Triceps, AB Ripper X - TO DZIŚ
3. Plyometrics
4. Back & Biceps, AB Ripper X
5. Kempo X
6. Legs & Back, AB Ripper X
7. Może będzie X Stretch lub Yoga X, czas pokaże...
Okazuje się, że te parę dni (dokładnie dwa) potrafią nieźle namieszać w formie, szczególnie gdy wcinasz mnóstwo serników, placków, szynek oraz jajek. Nie wiem sam kiedy to spalę, mam nadzieję, że w tym tygodniu.
Podczas dzisiejszych ćwiczeń dało się zauważyć brak formy. Pompki na jednej ręce praktycznie były dla mnie nie wykonalne. Tricepsy aż bolały z napięcia. Może to i dobrze, że dostałem wycisk, przynajmniej wróciłem do gry...
Jak widać w nagłówku, pozostało 39 dni. Żona już odlicza, ale nie aby zobaczyć mnie w pełnej krasie po 90 dniach, lecz abym w końcu to skończył i mogła odzyskać mnie, telewizor (na ulubiony film czy serial) oraz głównie po to aby w końcu zaczął tyć i wrócił do "formy" z dnia 0...

1 komentarz:

  1. Jak to jednak święta rozpieprzają cały misterny plan. Ja niestety odchorowywałem jeszcze wczoraj. Ale już dzisiaj forma wróciła i zrobię zgodnie z planem to co powinno być, czyli back&Biceps. nie oczekuję rewelacji, osłabienie po problemach żołądkowych nie wróży niczego dobrego. Najważniejsze że wracamy do gry! Obiecałem już sobie, będę to powtarzał jak mantrę i rozliczał siebie z tego:
    1. Żadnego "świętowania" w weekendy i dni wolne, traktuj te dni jak normalne treningowe
    2. Żadnego piwa i innych "wyskokowych", brak tolerancji na w/w.
    To tyle :-). Aż się nie chce wierzyć że zostało tylko 39 dni do końca projektu! Tylko co potem? Pewnie pojadę jeszcze raz P90, coby doskonalić technikę wykonywania ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń