Zastanawiałem czy ciało można jakoś porządnie rozciągnąć, okazuje się, że można. Yoga X mi w tym pomoże, może nie aż tak drastycznie, ale przynajmniej postaram się zobaczyć światełko w tunelu...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Moje zmagania z P90X.
Hehe, rzeczywiście ten gostek widzi już światełko w tunelu ;-)
OdpowiedzUsuńCo do plyo, chyba za późno jadłem bo około 16.30 a o 19 ćwiczenia. Miałem tak ciężki żołądek, do tego jakieś problemy gastryczne doszły, że bardzo trudno robiło mi się plyo. Dotrwałem do 35 minut. Oczywiście zły na siebie jak cholera przerwałem. Żona wylała na mnie zimny prysznic mówiąc że wpadam w jakąś paranoję. Przecież mimo wszystko było 30pare minut efektywnego ćwiczenia, więc żebym nie przesadzał. Pewnie ma rację.
Jedno jest pewne, rada na dziś ;-) - nie ćwiczcie za szybko po jedzeniu. MASAKRA.
Dzisiaj back & biceps, więc spoko luzik.