sobota, 20 listopada 2010
Dzień 5 - Legs & Back, Ab Ripper X
Jak na piąty dzień całkiem znośnie przeżyłem ten zestaw. Fakt, że była 22 i mocno się wahałem czy podejść do tematu, stwierdziłem jednak, że tak łatwo poddać się nie można. Gdy już ruszyłem, jakoś poszło. Zupełnie zapomniałem, że w tym zestawie jest drążek, byłem przerażony. Jednak pomimo wszystkich boleści udało się go ukończyć (leżąc na tricepsie nadal mocno go czuć, ałaa). Po rozruszaniu nóg Ripper idzie już lepiej, choć jednak prawie na każdym ćwiczeniu musiałem przerywać. Jedno co zauważyłem to na nożycach doszedłem dość swobodnie do pięciu powtórzeń (później obowiązkowa kilkusekundowa przerwa), uważam to za dość spory sukces. Jutro Kempo i ponownie będę patrzył na tą rudą z twarzą rodem z Kelly Family...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz