Dzisiejsze ćwiczenia w moim przypadku rozpoczęły się trochę później (po 23ciej), a to ze względu na mały wypad na miasto (na stadion miejski, POLSKA - Wybrzeże Kości Słoniowej). Całe szczęście wygrali, uff. Nie miałbym już chyba motywacji po przegranej.
Dość o tym jak sobie robiłem dobrze, przejdźmy do ćwiczeń. Łopatki i ramiona, co do tego pierwszego to są w dość dobrej formie, jednak to drugie nadal pokutuje po poniedziałkowym drążku.Liczę, żę jutrzejsza Yoga to zniweluje. Ćwiczenia wykonywało się dość dobrze, zmęczenie organizmu najprawdopodobniej przeszkadzało w wykonaniu wszystkich powtórzeń. Niestety wszystkie ćwiczenia w pozycji leżącej z zestawu AB Ripper, generowały u mnie odruchy senności. Co z drugiej strony nie pozwalało mi wykonać wszystkich powtórzeń.
...
O, właśnie się złapałem, że zacząłem zasypiać nad klawiaturą. Trzeba iść spać, czas najwyższy. Mam tylko pytanie, kto się za mnie umyje przed snem? A może znacie jakieś mycie w tabletkach, mogą być drogie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz